Radni za likwidacją pięciu szkół w gminie Dwikozy. Rodzice...

Radni za likwidacją pięciu szkół w gminie Dwikozy. Rodzice protestują (nowe fakty)

Małgorzata PŁAZA plaza@echodnia.eu

Echo Dnia Świętokrzyskie

Echo Dnia Świętokrzyskie

Rodzice byli na sesji i protestowali.

Rodzice byli na sesji i protestowali. ©Małgorzata Płaza

Uchwałę o zamiarze likwidacji szkół podstawowych w Gierlachowie, Słupczy, Gałkowicach, Mściowie i Starym Garbowie podjęli w środę radni gminy Dwikozy. Rodzice zapowiadają, że będą walczyć o te placówki do końca, nie wykluczają blokowania drogi wojewódzkiej.
Rodzice byli na sesji i protestowali.

Rodzice byli na sesji i protestowali. ©Małgorzata Płaza

Mówią o sprawie:

Mówią o sprawie:


Marek Łukaszek, wójt gminy Dwikozy:
- Można byłoby wstrzymać się z decyzją o przekształceniu szkół jeszcze rok lub dwa lata, gdyby było widać koniec trudnej sytuacji w oświacie. Niestety, nie ma szans na zmiany.



Waldemar Maruszczak, przedstawiciel rodziców z Gierlachowa:
- Co zmieniło się od czasu wyborów? Przed wyborami obiecywaliście, że nie będziecie likwidować szkół. Chcemy, aby nasze dzieci mogły normalnie się kształcić. Gmina Dwikozy ma po Sandomierzu największy budżet w powiecie. Bierzmy przykład z Sandomierza. Tam nie zamyka się szkół.



Na sesję przyszło kilkudziesięciu mieszkańców. Przenieśli ze sobą apele o pozostawienie szkół poparte podpisami. Na listach podpisało się w sumie ponad dwa tysiące osób.

PROSILI, APELOWALI, ŻĄDALI

Rodzice protestujący przeciwko likwidacji placówek mówili o konieczności wyrównywania szans edukacyjnych oraz o ważnej roli, jaką pełnią w środowiskach wiejskich szkoły. Przypominali, że podstawówki zostały wybudowane także dzięki zaangażowaniu samych mieszkańców.

Jan Pawlęga, radny z Gierlachowa przekonywał, że liczba dzieci w tamtejszej podstawówce będzie rosła, ponieważ w miejscowości osiedla się coraz więcej osób. Zaznaczył, że poza szkołą Gierlachów nie ma innego miejsca spotkań.

Mieszkańcy apelowali do radnych o wstrzymanie się z decyzją przynajmniej na rok. Zarzucali władzom gminy, że nie dotrzymują obietnic wyborczych.

- Co zmieniło się od czasu wyborów? Przed wyborami obiecywaliście, że nie będziecie likwidować szkół - mówił Waldemar Maruszczak. - Chcemy, aby nasze dzieci mogły normalnie się kształcić. Gmina Dwikozy ma po Sandomierzu największy budżet w powiecie. Bierzmy przykład z Sandomierza. Tam nie zamyka się szkół.

- Dajcie spokój naszym dzieciom. To absurd, że likwiduje się szkoły, a buduje świetlice i remizy, z których nikt nie korzysta - wskazywali mieszkańcy Garbowa.

Rada opowiedziała się za zamiarem likwidacji szkół. Małgorzata Płaza

Edyta Szeliga broniła szkoły w Starym Garbowie.

Rodzice byli tak zdeterminowani, że deklarowali gotowość rezygnacji ze wszystkich inwestycji w swoich miejscowościach na rzecz podstawówek. Deklaracje składali także nauczyciele, zapowiedzieli, że część zajęć będą prowadzić nieodpłatnie. Przeciwnicy likwidacji szkół pytali jednocześnie, jakie oszczędności wprowadził sam urząd. Przypominali radnym, że wybrani zostali po to, aby reprezentowali interesy mieszkańców i działali na rzecz ich dobra.

OBAWY PRZED PRZEKSZTAŁCENIEM

Mieszkańców nie uspokajają zapewnienia władz gminy, że szkoły będą nadal funkcjonować, będą je prowadzić stowarzyszenia. W gminie Dwikozy działają już dwie takie placówki - w Górach Wysokich i Winiarach.

Rodzice boją się, że stowarzyszenia nie udźwigną ciężaru prowadzenia szkół. - Co będzie, jeśli zabranie pieniędzy na opał. Co powiemy dzieciom? - pytała Beata Grosiak - Krasoń ze Mściowa.

Jak mówili rodzice, jeśli szkoły zostaną zamknięte, budynki będą stały puste, a dzieci trzeba będzie dowozić do podstawówki w Dwikozach, która - ich zdaniem - nie jest w stanie przyjąć dużej liczby uczniów.

Radny Zbigniew Żelazowski podkreślił, że radni odpowiedzialni są nie tylko za sprawy oświaty, ale i wiele innych zadań. - Nie stawiajcie nas zatem pod pręgierzem - mówił do rodziców.

Józef Skobel, przewodniczący Rady Gminy Dwikozy przyznał, że jest za tym, aby szkoły były prowadzone przez stowarzyszenia.

WÓJT: ROZWIĄZANIE NAJLEPSZE DLA DZIECI

Wójt Marek Łukaszek przedstawił wyliczenia - rocznie do oświaty gmina dopłaca z własnego budżetu około 3,5 miliona złotych. W przyszłym roku kwota będzie prawdopodobnie jeszcze większa.


Rada opowiedziała się za zamiarem likwidacji szkół.
(fot. Małgorzata Płaza)

- Można byłoby wstrzymać się z decyzją jeszcze rok lub dwa lata, gdyby było widać koniec tej trudnej sytuacji, gdyby na przykład rząd miał finansować płace nauczycieli. Niestety, nie ma szans na zmiany. Dzieci jest coraz mniej, a pensje nauczycieli rosną - mówił wójt Łukaszek.

Wójt zaznaczył, że wprowadzone wcześniej oszczędności nie przyniosły oczekiwanych efektów. - Są dwa wyjścia z sytuacji: jedno kosztem nauczycieli, drugie kosztem dzieci. Wybrałem to pierwsze rozwiązanie - podkreślił Marek Łukaszek, mówiąc o planach przekształcenia szkół.

BĘDĄ WALCZYĆ

Rodzice nie kryli oburzenia wynikiem głosowania, szczególnie postawą radnych ze swoich miejscowości, którzy nie sprzeciwili się likwidacji. Zapowiedzieli, że nie dopuszczą do zamknięcia szkół.

- Rozważamy złożenie odwołania. Nie wykluczamy blokowania dróg, łącznie z wojewódzką. Będziemy walczyć do końca. Razem - powiedzieli rodzice po sesji.

Do końca czerwca radni mają czas na podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie szkół.

Komentarze (93)

Wszystkie komentarze (93) forum.echodnia.eu

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Sport

1 3 4 5 ... 25 »

Strefa Imprez

Wideo

Galerie zdjęć

Polecamy

Oceniamy rok pracy radnych świętokrzyskich gmin. Zagłosuj!

Oceniamy rok pracy radnych świętokrzyskich gmin. Zagłosuj!

Wybieramy Miss Studniówki 2016 Ziemi Świętokrzyskiej. Sprawdź ranking i ZAGŁOSUJ

Wybieramy Miss Studniówki 2016 Ziemi Świętokrzyskiej. Sprawdź ranking i ZAGŁOSUJ

Wybieramy Mistera Studniówki 2016 Ziemi Świętokrzyskiej. Sprawdź ranking i ZAGŁOSUJ

Wybieramy Mistera Studniówki 2016 Ziemi Świętokrzyskiej. Sprawdź ranking i ZAGŁOSUJ