zdrowie-i-uroda
    Wybierz miasto:

    Wyluzuj, maturzysto!

    Beata Alukiewicz

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Nie ucz się - teraz już jest za późno.

    Nie ucz się - teraz już jest za późno.

    Za kilka dni matury. Ale już teraz w wielu domach panuje nerwowa atmosfera. Jak uspokoić maturzystę? - na ten temat rozmawiamy z Małgorzatą Kaletą, psychologiem.
    Nie ucz się - teraz już jest za późno.

    Nie ucz się - teraz już jest za późno.

    Małgorzata Kaleta jest psychologiem klinicznym

    Małgorzata Kaleta jest psychologiem klinicznym


    Pracuje w Wojewódzkim Specjalistycznym Zespole Opieki Neuropsychiatrycznej w Kielcach. Wykłada także na Wszechnicy Świętokrzyskiej. Prowadzi między innymi Gabinet Zaburzeń Pamięci. Konsultuje też pacjentów w Świętokrzyskim Centrum Onkologii oraz jest biegłym sądowym. Jest w trakcie pisania pracy doktorskiej.



    * Dlaczego akurat matura powoduje tak ogromny stres? W końcu zdają ją dziewiętnastolatkowie, którzy nie jeden i to trudniejszy egzamin mają za sobą.

    - Matura zawsze była bardzo ważnym egzaminem i zawsze wiązała się ze stresem. Ale co ciekawe dawniej nie powodowała takiej paniki u dorosłych, bo to oni przede wszystkim napędzają spiralę nerwów. Nikt nie słyszał o wystawaniu przed szkołą, przemycaniu ściągawek w kanapkach, wymaganiach "ty musisz zdać celująco", załatwianiu korepetycji dla dobrych i zdolnych uczniów. Dziś odnosi się wrażenie, że to nie dzieci, ale ich rodzice zdają egzamin. A to bardzo niebezpieczne. Młody człowiek czuje się zagubiony, rodzi się w nim przekonanie, że nie da rady sprostać wymaganiom dorosłych i w rezultacie... zdaje tę maturę gorzej, niż go na tego stać.

    * Wobec tego, co powinien zrobić, jak się zachowywać, by zdawać te maturę po swojemu?

    - Przede wszystkim podejść do tego na zasadzie: nie taki diabeł straszny… Tyle osób przede mną zdawało, to i ja zdam. Oczywiście, to nie oznacza lekceważenia wagi egzaminu - jest on wszak też przepustką na studia. Ale teraz, gdy od niego dzielą już tylko dni, nie pomoże zamartwianie się: ja tego nie umiem, nie nauczę się, obleję i w panice wertowanie książek. Owszem, ten czas można poświęcić na powtórki, usystematyzowanie wiadomości, nawet na… pisanie ściąg. Nie dlatego, żeby ściągać, ale dlatego, że w ten sposób utrwalamy wiedzę w naszej pamięci. Natomiast na typową naukę jest już za późno. Nie opanujemy w kilkanaście godzin wiedzy, którą powinniśmy zdobyć przez trzy lata.
    * Może więc rzucić książki w kąt i wybrać się gdzieś na wycieczkę?

    - To jedna z metod i to dobrych. Proszę pamiętać, że wynik matury w dużej mierze zależy od tego, czy uczeń przystępuje do egzaminu wypoczęty, odstresowany. Wówczas lepiej pracuje jego mózg, lepiej funkcjonuje pamięć. Znam rodziny, które właśnie na te przedmaturalne dni biorą urlopy i wyjeżdżają z dzieckiem, by zapewnić mu relaks i spokój.

    * Nie zawsze jest to możliwe...

    - Oczywiście, że nie. Ale młody człowiek może się udać na wycieczkę rowerową, na rajd, pójść do znajomych, do kina, na pływalnię, do fitness clubu. Możliwości jest mnóstwo. Ważne, by nie zamykał się w sobie i na okrągło przeżywał: a co będzie jak nie zdam, albo zdam nie najlepiej? Tego nie umiem, tamtego zapomniałem, itd. Trzeba pamiętać, że nie ma takiej osoby, która umiała i wiedziałaby wszystko, a myślenie teraz, za pięć dwunasta, że nie jest się przygotowanym tak jak trzeba, nic nie zmieni. A jeżeli, to na gorsze.

    * Czy jednak takie zachowanie nie wygląda mimo wszystko na lekceważenie sobie matury?

    - Nie, to jest rozsądne podejście. Panika, nauka na siłę w ostatnie dni nic nie da. Oczywiście, stres jest nieodłącznym partnerem naszego codziennego życia i może być ważnym czynnikiem mobilizującym, ale tylko wówczas, gdy jest skutecznie opanowany. Dlatego powtarzam: relaks, odpoczynek i sen, a także zdrowa, lekkostrawna dieta, to jest to, czego maturzyście potrzeba teraz najbardziej. Natomiast w żadnym wypadku nie sięgamy po środki uspakajające - powodują one otumanienie, spowolnienie reakcji, pogorszenie pamięci - a więc wszystko to, co obniża wyniki zdawanych egzaminów.

    * A co w dniu matury?

    - Nie zrywać się o świcie. Wstać, tak, by zdążyć na czas, koniecznie zjeść śniadanie, wypić herbatę i po prostu iść do szkoły.
    Jak pomóc dziecku zdać?

    Przedmaturalny stres często u swoich dorosłych dzieci pogłębiają rodzice. Zdenerwowany rodzicu, pamiętaj:

    * Nie zmuszaj dziecka do nauki w tych ostatnich dniach. Jeżeli samo chce powtarzać materiał, niech to robi. Jeżeli woli przez te kilka dni odpocząć, to bardzo dobrze.

    * Daj do zrozumienia, że każdy wynik cię zadowoli. Nie wmawiaj, że musi zdać przynajmniej na bardzo dobrze.

    * Przekonaj, że wierzysz w umiejętności córki czy syna. Ale daj do zrozumienia, że jeżeli napisze poniżej własnych oczekiwań, to tragedii nie będzie.

    * Nie komentuj, nie udzielaj rad, jak ma pisać maturę - ono wie znacznie lepiej, a zasady zdawania egzaminów od Twoich czasów znacznie się zmieniły. Chyba, że samo zapyta: a jak to było dawniej.

    * Nie chwal się swoim świadectwem maturalnym. To nie jest wprawdzie tajemnica rodzinna, ale wówczas miało ono nieco inne znaczenie.

    * Z drugiej strony nie bagatelizuj egzaminu. Nie możesz zachowywać się tak, że nic się nie dzieje. Daj do zrozumienia, że to jest krok w dorosłość i że jesteś dumny, że twoje dziecko już niedługo stanie się samodzielne.

    * Nie dokarmiaj na siłę, nie wyłączaj światła na dzień przed egzaminem, bo tak radzili specjaliści. Młody człowiek, który denerwuje się egzaminem i tak nie zaśnie o 22.

    * Pod żadnym pozorem nie podawaj leków uspakajających - osłabią koncentrację podczas egzaminu. W ostateczności możesz zrobić herbatkę z melisy, szyszek chmielu.

    * Koniecznie się zapytaj, czy dziecko chce, byś przyszedł pod szkołę. Jeżeli odmówi, nie obrażaj się.

    * Nie zabraniaj w okresie między egzaminami spotkań z kolegami, koleżankami. Co nie oznacza, że masz nie wkraczać, gdyby dzień w dzień spotkania te miały się przeciągać do późnych godzin nocnych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Styl życia

    Czytaj też

    Scyzoryki Festiwal 2017. Zgłoś się!

    Scyzoryki Festiwal 2017. Zgłoś się!

    Wymarzona, Wyzwolona, Urozmaicona. Zobacz, jakie jesteśmy.

    Wymarzona, Wyzwolona, Urozmaicona. Zobacz, jakie jesteśmy.

    Jedzenie i zabawa

    Na językach