zdrowie-i-uroda
    Wybierz miasto:

    Zespół dnia drugiego

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Podstawowa zasada dobrej zabawy: nie mieszać alkoholi i nie pić zbyt wiele.

    Podstawowa zasada dobrej zabawy: nie mieszać alkoholi i nie pić zbyt wiele. ©Archiwum

    Podpowiadamy, jak nie mieć okrutnego kaca i co zrobić, by skutki sylwestrowej nocy były jak najmniejsze.
    Podstawowa zasada dobrej zabawy: nie mieszać alkoholi i nie pić zbyt wiele.

    Podstawowa zasada dobrej zabawy: nie mieszać alkoholi i nie pić zbyt wiele. ©Archiwum

    Cudownego lekarstwa na kaca nie ma - jedyne, to dzień wcześniej nie pić. Ale ponieważ ta noc jest wyjątkowa, na niewielkie ilości procentów możemy sobie pozwolić. Aby zbyt nie cierpieć następnego dnia, już podczas picia powinniśmy się stosować do kilku podstawowych zasad.

    Nie na czczo i nie mieszać

    Przede wszystkim nigdy nie pić alkoholu na pusty żołądek - najpierw należy coś zjeść, najlepiej coś tłustego, co wyścieli żołądek.
    Podczas całej nocy - czy to będzie bal, prywatka czy kanapa przed telewizorem - zakąszać i zapijać płynami obojętnymi. Im więcej się je, tym lepiej. Przy przepijaniu unikamy napojów gazowanych - bąbelki przyśpieszają wchłanianie alkoholu.

    Nie mieszamy alkoholi - różne rodzaje trunków potęgują na wzajem swoje działanie. Najgorzej czujemy się po tak zwanych alkoholach ciemnych - koniakach, brandy, whisky. Niebezpieczna jest też sylwestrowa mieszanka szampana i wódki. Uważajmy na leki - wiele antybiotyków, środków psychotropowych, leków na ciśnienie krwi nie może być stosowanych w tym samym czasie co alkohol. Taka kombinacja może się zakończyć zapaścią.

    Rozkładajmy picie w czasie - zupełnie inne działanie ma ćwiartka wypita w ciągu dwóch godzin, a zupełnie inne wypita w pół godziny. Przy szybkim piciu z początku można nie zauważyć efektu, natomiast później będzie on zdwojony. Nie unikajmy tańca - ruch przyspiesza spalanie alkoholu i na drugi dzień będzie go w organizmie znacznie mniej, niż gdybyśmy siedzieli przy stole. Po powrocie do domu dobrze jest przygotować sobie coś do picia przed pójściem spać - najlepiej napotną herbatę, np. z kwiatu lipy lub przegotowaną wodę z rozpuszczonym miodem.

    A gdy już się stało

    Co jednak robić, gdy to wszystko nie pomogło, albo, co bardziej prawdopodobne, lekko z procentami przesadziliśmy? Objawy kaca można złagodzić. Zaraz po obudzeniu dobrze jest wypić szklankę wody z sokiem z jednej cytryny osłodzoną łyżeczką miodu lub szklankę soku pomarańczowego albo ostro przyprawionego soku pomidorowego.

    Ulgę może przynieść szklanka mleka wymieszanego z żółtkiem z jednego jaja przyprawionego wanilią.

    Można też popróbować następującego naparu: łyżkę tymianku, nasion kopru włoskiego i bazylii zalać wrzątkiem, przykryć, odstawić na 20 minut, przecedzić. Popijać małymi łyczkami.

    Pomaga również kwaśna zupa, na przykład barszczyk czerwony, ogórkowa, kapuśniak, żur. Można też spróbować kwasu z kiszonych ogórków, kiszonej kapusty, soku z buraków. Nie zaszkodzi wziąć kilka tabletek witaminy C i witaminy B-complex.

    Natomiast uwaga! Pod żadnym pozorem nie robimy sobie klina, nawet z małego piwa - pomoże na krótki okres czasu, a później będzie jeszcze gorzej. Nie łykajmy tabletek przeciwbólowych, podrażnią żołądek, a w połączeniu z alkoholem, którego resztka krąży w naszym organizmie, są zabójcze dla wątroby. Jeżeli już musimy, to skorzystajmy z takich środków łagodzących jak, alka-seltzer, alka -prim czy 2KC.
    Nie warto też, mimo zmęczenia i złego samopoczucia, pozostawać w łóżku czy snuć się bez sensu po domu. Zamiast tego rano weźmy naprzemienny (ciepły, zimny) prysznic, zjedzmy lekkie śniadanie (nawet jeżeli żołądek się buntuje) i wyjdźmy na spacer - świeże powietrze orzeźwi i zwalczy ból głowy. Dopiero po tym wszystkim, gdy ogarnia nas sen, nie walczmy z nim. Prześpijmy się chociażby kwadrans, organizm to doceni i szybciej zwalczy skutki zakrapianej zabawy.

    A może kroplóweczka?

    Ostatnio pokazuje się też sporo ogłoszeń lekarskich reklamujących poalkoholowe odtruwanie za pomocą kroplówki w domu chorego. Czy jest to jest bezpieczne? Zdaniem specjalistów wszystko zależy od stanu pacjenta i od tego, jak długo pił. Jeżeli miał ciąg i sylwester był kolejnym dniem picia, to lepiej nie przechodzić odtruwania w domu. Taka osoba powinna być pod dłuższą obserwacją w szpitalu. Natomiast detoksykacja, czyli odtrucie w domu, to jednorazowe podanie kroplówki i na tym wizyta lekarska się kończy. Odtruwanie w domu ma sens jedynie przy lżejszym zatruciu i u osoby, która nie jest alkoholikiem.

    Z kolei, gdy upicie miało charakter incydentalny, ale zakończyło się utratą nieprzytomności, do takiej osoby trzeba koniecznie wezwać pogotowie i przewieźć na izbę przyjęć do szpitala ogólnego. Pacjent może mieć bowiem objawy zagrażające nawet jego życiu: zaburzenia rytmu serca, duży skok ciśnienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Styl życia

    Polecamy

    Mała Miss i Mały Mister 2016 - kandydaci. Zgłoś dziecko

    Mała Miss i Mały Mister 2016 - kandydaci. Zgłoś dziecko

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Jedzenie i zabawa

    Na językach