zdrowie-i-uroda
    Wybierz miasto:
    Świeże owoce obronią dzieci przed otyłością

    Świeże owoce obronią dzieci przed otyłością

    Monika Daszkowska, /RF/

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    - Zanim owoce zostaną wprowadzone do szkół, nauczyciele muszą przekonać uczniów, że warto je jeść - uważa Beata Jabłońska-Zawadzka. Jej czteroletnia

    - Zanim owoce zostaną wprowadzone do szkół, nauczyciele muszą przekonać uczniów, że warto je jeść - uważa Beata Jabłońska-Zawadzka. Jej czteroletnia córka Emilia deklaruje, że chętnie będzie jadła jabłka w szkole. ©Ł. Wójcik

    Owoce w szkołach to pomysł sadowników z naszego regionu. Komisja Europejska daje na to wielkie pieniądze.
    - Zanim owoce zostaną wprowadzone do szkół, nauczyciele muszą przekonać uczniów, że warto je jeść - uważa Beata Jabłońska-Zawadzka. Jej czteroletnia

    - Zanim owoce zostaną wprowadzone do szkół, nauczyciele muszą przekonać uczniów, że warto je jeść - uważa Beata Jabłońska-Zawadzka. Jej czteroletnia córka Emilia deklaruje, że chętnie będzie jadła jabłka w szkole. ©Ł. Wójcik

    Kilka dni temu Komisja Europejska zaproponowała stworzenie nowego unijnego programu - bezpłatne dostarczanie owoców i warzyw do szkół. Tymczasem podobny projekt zgłaszali już trzy lata temu sadownicy, również z naszego regionu.

    Unia ma corocznie wspierać przedsięwzięcie kwotą 90 milionów euro, przy równoczesnym przekazywaniu identycznej sumy przez państwa członkowskie. Biedniejsze regiony będą traktowane odrębnie, z refundowaniem przez unijny budżet do 75 procent wydatków na ten cel.

    TO POLSKI POMYSŁ

    Podobny pomysł zrodził się już kilka miesięcy temu w Związku Sadowników RP. Jego członkowie przygotowali program "Pięć razy dziennie owoce i warzywa", opracowany razem z Krajową Unią Producentów Soków. Potem mieli go przedstawić Komisji Europejskiej.

    - Nie wiem, na ile jest to nasz projekt, ale dobrze, że ma być uruchomiony. My już trzy lata temu wpadliśmy na pomysł, by dzieci w szkołach spożywały warzywa i owoce - powiedział Witold Piekarniak, skarbnik Zarządu Głównego Związku Sadowników RP. - My, sadownicy, zobowiązaliśmy się do dostarczenia około 30 ton owoców w ciągu dwóch lat na realizację programu. Będą to głównie jabłka, i to dobrej jakości. Mam nadzieję, że w program będą zaangażowani uczniowie każdej ze szkół podstawowych.

    PRZEKONAĆ DZIECI

    Program "Owoce w szkole" ma na celu wyrabianie dobrych nawyków żywieniowych u młodych osób. Nie wszyscy rodzice, a także lekarz są zgodni co do tego, że przyniesie on pożądane skutki. - Moim zdaniem, nauczyciele powinni najpierw porozmawiać z dziećmi na temat pozytywnych skutków jedzenia owoców i przekonać je do tego, że warto po nie sięgnąć, a to nie jest łatwe - uważa Beata Jabłońska-Zawadzka, mama czteroletniej Emilki. - Inaczej istnieje ryzyko, że dzieci z niechęcią będą jeść owoce.

    Co wybrać?

    Co wybrać?


    Owoce i warzywa: ananas - 32 kcal; jabłko - 36 kcal; banan - 136 kcal; gruszka 53 - kcal; marchew - 40 kcal; fasolka szparagowa - 36 kcal.

    Słodycze i inne przekąski: chipsy ziemniaczane - 552 kcal; herbatniki w czekoladzie - 462 kcal; czekolada mleczna (tabliczka) - 560 kcal; ciastka w polewie czekoladowej (opakowanie) - 400 kcal; frytki (100 g) - 210 kcal.



    Podobnego zdania jest lekarz pediatra Anna Mazurkiewicz. - Owszem, owoce są potrzebne w dziecięcej diecie i najlepiej, jeśli są to polskie owoce sezonowe: jabłka czy na przykład gruszki, ale trzeba pamiętać, że jeśli dziecko nie lubi gruszki, nie trzeba mu jej dawać na siłę - mówi.

    BATON CZY JABŁKO?

    Doktor Mazurkiewicz dodaje, że taka sytuacja może mieć miejsce w szkole po wprowadzeniu unijnego programu. To, co bywa dawane na siłę, przynosi z reguły odwrotny skutek. - O walce z otyłością wśród dzieci będzie można mówić tylko wtedy, kiedy w szkolnych sklepikach, zamiast chipsów i słodyczy, zagoszczą owoce i woda mineralna, a to jest raczej niemożliwe - dodaje Anna Mazurkiewicz.

    Pomysł w większości podoba się rodzicom, a co myślą o nim jego adresaci? - Wiem o tym, że owoce są zdrowe. To wpajają mi choćby rodzice, ale gdybym miał wybór - batonik czy jabłko, wybrałbym to pierwsze - deklaruje dwunastoletni Janek Skorupa, uczeń jednej z radomskich podstawówek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (12)

    Wszystkie komentarze (12) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Styl życia

    Polecamy

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Zgłoś dziecko!

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Zgłoś dziecko!

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Jedzenie i zabawa

    Na językach