Akcja "zaskroniec"

    Akcja "zaskroniec"

    Agata DZIEKAN <a href="mailto:dziekan@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>dziekan@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Najmłodszy uczestnik akcji, Michał, tuż przed wyprawą do lasu.

    Najmłodszy uczestnik akcji, Michał, tuż przed wyprawą do lasu. ©archiwum

    Najmłodszy uczestnik akcji, Michał, tuż przed wyprawą do lasu.

    Najmłodszy uczestnik akcji, Michał, tuż przed wyprawą do lasu. ©archiwum

    Kacper, Konrad, Angelika, Michał i Danusia powołali organizację "Biały wilk", żeby ratować zwierzęta. Ale czasem sami nie potrafią. We wtorek czekali na pomoc. A. Dziekan

    Kacper, Konrad, Angelika, Michał i Danusia powołali organizację "Biały wilk", żeby ratować zwierzęta. Ale czasem sami nie potrafią. We wtorek czekali na pomoc.
    (fot. A. Dziekan)

    Dzieci z Woli Mieleckiej chciały uratować zaskrońca. Nieszczęśliwie gad schował się pod tapicerkę auta, którym wiozły go do lasu. Szukały pomocy. W poszukiwanie włączyło się "Echo Dnia". Ale w Mielcu nie ma służb, które reagowałyby natychmiast, gdy trzeba chronić przyrodę.
    Dzieci szukają gada w samochodzie. A. Dziekan

    Dzieci szukają gada w samochodzie.
    (fot. A. Dziekan)


    Kacper Myjak, Danusia Zaremba, Angelika Hyjek, Konrad Bąk i Michał Zaremba pomagają zwierzętom. I dlatego założyli organizację "Biały Wilk". Opowiadają: - Gdy znaleźliśmy bezdomnego kota, rozwiesiliśmy ogłoszenia, żeby poszukać mu nowego właściciela.

    Kotka wzięła sąsiadka. Dzieci przygarniają też bezdomne psy. Ten, który biega po podwórku rodzeństwa Danusi i Michała również jest znajdą.

    We wtorek dzieci chciały pomóc zaskrońcowi.

    Ich sąsiadka znalazła metrowego gada (to ewenement, zaskrońce zwykle osiągają długość do 80 centymetrów) u siebie w ogródku. Przyniosła w koszyku. Dzieci zaangażowały pana Janusza, tatę Danusi i Michała. Wszyscy razem mieli samochodem odwieźć zwierzę do lasu w Podleszanach. Kacper opowiada: - Najpierw zaskroniec siedział nieruchomo. Kiedy dostaliśmy go w koszyku, w ogóle się nie ruszał.

    Ale kiedy Kacper był już z koszykiem w samochodzie, zaskroniec zaniepokojony zaczął się ruszać. - W koszyku była mała dziura i przez nią wyszedł na zewnątrz - Kacper mówi, że się przestraszył, kiedy zobaczył zaskrońca pełzającego mu koło nóg. Gad schował się z przodu auta za tapicerką.

    Dzieci wpadły w rozpacz. Bo chciały uratować zaskrońca, ale teraz są w kropce. Jak go wyciągnąć z zakamarków samochodu?

    Pan Janusz rozkłada ręce: - Przydałby się jakiś mechanik, który zna budowę aut w środku. Może rozkręciłby auto i odnalazł gada.

    Ale pan Janusz musiałby mu zapłacić. Trudno od razu wyciągać sporą sumę pieniędzy. - Zaskroniec jest pod ścisłą ochroną. Może są służby, które mogłyby w takiej sytuacji pomóc - zastanawiamy się wspólnie.

    Z redakcji "Echa Dnia" w Mielcu dzwonimy najpierw na policję. Jest po godzinie 18. Dyżurujący policjant nie wie, co zrobić, ale obiecuje, że się za chwilę dowie. Mamy oddzwonić. W tym czasie postanawiamy skontaktować się ze strażą pożarną. Strażak przekonuje: - Zaskrońce nie są jadowite. Są z rodziny jaszczurkowatych, to nie węże. Nie są niebezpieczne. Trzeba poczekać, aż zaskroniec wypełznie. Cóż możemy poradzić, przecież nie rozetniemy maski samochodu.

    Bardziej konkretne informacje ma policjant: - Rozmawialiśmy z powiatowym weterynarzem. Do pomocy w takich sytuacjach przeszkoleni są pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

    Pan w schronisku chętnie by pomógł, ale nie może przyjechać, bo ma dyżur przy psach i nie zostawi ich samych. Uspokaja, że zaskroniec wyjdzie, trzeba tylko przypilnować kiedy i przy pomocy kija w kształcie widełek przytrzymać łebek, a dłonią w rękawicy wsadzić go do wiaderka z wieczkiem.

    Zaskroniec nie wyszedł z samochodu do wczorajszego ranka. Pan Janusz swoim autem pojechał do pracy.

    Jest rozgoryczony: - Przepisy o ochronie przyrody są martwe. Mamy zaskrońca, który jest pod ścisłą ochroną i nikt nam nie pomoże. Ten gad pewnie zdechnie. Dzieci tak bardzo chciały go uratować...

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo